Destrukty współczesnych monet spotyka się naprawdę rzadko. Rozwój technologiczny Mennicy Państwowej, udoskonalanie procesu ich bicia, automatyzacja kontroli jakości, zaowocowały tym, że błędy mennicze stały się dużą gratką dla numizmatyków. Szczególnie dotyczy to wybitych w wyraźnie niższych nakładach od tzw. "obiegówek" monet okolicznościowych, jak dwuzłotówki w stopie Nordic Gold.
W całej historii firmy destrukty tych dwójek moglibyśmy policzyć na palcach dwóch rąk. Ten należy do jednych z najbardziej efektownych.
To dwuzłotówka wybita na pękniętym w połowie krążku.
Dotychczas wady związane ze źle przygotowanym krążkiem 2 NG mieliśmy tylko 2 razy - pierwszy raz była to moneta z nadpękniętym krążkiem (23/1659), a za drugim monetę rozwarstwioną po jej wybiciu (6/3031).
Bicie na "połówce" krążka mamy po raz pierwszy.
Moneta nieobiegowa, z typowymi dla bicia na cieńszym krążku niedobiciami.
Nordic gold, średnica 27 mm, waga 3,92 g.





